Po co mi właściwie strona internetowa?
Corporate identity & Responsive design

Po co mi właściwie strona internetowa?

9 listopada 2015

W dzisiejszych czasach reklamę w internecie można porównać z puszczaniem oka do atrakcyjnej dziewczyny.

Jeśli robimy to nie dość wyraźnie i bez werwy, a co gorsza – po ciemku, nikt oprócz nas samych tego nie zauważy. Właśnie dlatego skuteczna i wyrazista reklama w internecie to już połowa naszego sukcesu – druga połowa zależy już tylko w tym, jak zamierzamy zdobytego klienta u siebie zatrzymać. Co zdecydowanie pomaga, a co nam przeszkadza w osiągnięciu sukcesu marketingowego i jak przewartościować swoje myślenie na temat wydatków na promocję tak, by nie mieć poczucia wydanych na marne pieniędzy?

Proszę najtańszą stronę internetową…

To zdanie, pomimo zdecydowanego humorystycznego zabarwienia, doskonale znane jest specjalistom w branży internetowej. Wielu przedsiębiorców stara się przy tym upiec dwie pieczenie na jednym ogniu – być widocznym w internecie, nie wydając na to jednak zbyt dużej sumy pieniędzy.

Niestety, należy liczyć się z tym, że kierowanie się jedynie ceną w wyborze strony internetowej zdecydowanie odbije się na jej jakości i końcowym efekcie. Nie można bowiem oczekiwać, by strona kupiona w promocji albo za 1/2 rynkowej ceny była tworzona na nasze indywidualne zamówienie z uwzględnieniem naszych potrzeb i pomysłów. Tanie strony internetowe to najczęściej strony tworzone na gotowych szablonach, z gotowym layotem, a zmianie podlegają jedynie obrazki i teksty na stronie.

Trudno wówczas o jakąkolwiek oryginalność czy personalizację, jeśli wizerunek naszej firmy zlewa się na tle kilkudziesięciu bardzo podobnych kreacji stron internetowych. Warto mieć na uwadze, że profesjonalna strona internetowa to inwestycja, która w 100% się zwraca –  zarówno w postaci stałych klientów, którzy znając nasz sklep, wchodzą by sprawdzić asortyment, ceny i dane kontaktowe przedsiębiorstwa jak i w postaci nowych osób, które znajdują stronę po raz pierwszy w wyszukiwarce. Przeznaczenie więc niskiej kwoty na cele wizerunkowe firmy może spowodować, że nie przyniesie to pożądanego efektu, a nasza strona zginie w gąszczu innych, podobnych do niej stron.

Mam stałych klientów, po co mi nowi?

Najsilniejszy argument tych, którym udało się zbudować silny obraz marki i teraz chcą po prostu tę renomę utrzymać. Jeszcze kilkanaście lat temu firma, która nie miała własnej strony internetowej była w stanie spokojnie utrzymać wysoką pozycję na rynku i nadal zdobywać coraz szersze grono klienteli. Z biegiem czasu jednak zakupy przeniosły się do internetu co sprawia, że w internecie nie tylko kupujemy potrzebne rzeczy, ale także je wyszukujemy, oceniamy i porównujemy. Firma pozbawiona strony internetowej z automatu odpada w przedbiegach walki o klienta – mało tego, w oczach klientów staje się firmą niewiarygodną, skoro nie można zlokalizować jej w sieci. To koronny argument odnośnie tego, że pozytywny wizerunek marki nie jest nam dany raz na zawsze, a sukces polega na ciągłej inwestycji w reklamę i innowację – a ponad wszystko w wizytówkę, jaką jest strona internetowa.

 A może wystarczy mi sama strona główna?

Wielu klientów stoi na stanowisku, że do skutecznej promocji firmy wystarczy nawet podstawowy szablon strony głównej z niewielką ilością treści i bez dodatkowych podstron – celem takiego rozwiązania jest to, by z jednej strony nie inwestować w rozbudowaną stronę internetową, a z drugiej – by jednak być widocznym w sieci i dać znaleźć się przez potencjalnych klientów. Badania pokazują jednak, że te podstawowe szablony stron ze standardowym tekstem znikają w wyszukiwarce, przez co pozostajemy kompletnie niewidoczni dla potencjalnego klienta. Trudno wówczas o skuteczną reklamę skoro – jak w tezie, postawionej na samym początku tych rozważań – nasze „oko”, puszczane do konsumenta pozostaje całkowicie niezauważone.

3 osób lubi ten wpis. Dzięki!

Follow Olgagraphic on

Komentarze (0)